Zespół. Nie aplikacja.
Karolina osobiście trzyma pieczę nad programem. Lekarka, dietetyk, psycholog, trenerzy. Wszyscy nad twoim przypadkiem.
12 tygodni, w których odzyskasz kontrolę nad jedzeniem i schudniesz bez sztywnego jadłospisu. Zostały ostatnie 3 wolne miejsca w bieżącej edycji.
Po zapisie przejdziemy razem przez wdrożenie Cię w program i ułożymy plan pod twoją sytuację.
Najpierw głowa. Potem talerz. Potem trening.
Wiesz, co jeść. Wiesz, że trzeba się ruszać. Wiesz, że stres tuczy. Większość kobiet, które do mnie trafiają, ma za sobą 5 prób. 10. 15. I nadal wszystko wiedzą.
A jednak nie chudną. Albo chudną i wracają.
Bo to nigdy nie było o wiedzy. Nie o jadłospisie. To było o systemie. O właściwej kolejności. O zaczynaniu od głowy. O prowadzeniu. O kimś, kto trzyma cię za rękę, kiedy chcesz się poddać.
To, co dostajesz tutaj, to nie kolejna porcja informacji. To pierwszy w twoim życiu system, w którym wszystko składa się w całość. I ktoś dba o to, żeby ci się nie rozpadł.
Po tych dwunastu tygodniach diety przestają być potrzebne. Bo wiesz, jak je obejść.
Twoje ciało zaczyna z tobą współpracować. Twoja głowa rozumie, dlaczego twoja ręka idzie do lodówki, zanim zdążysz pomyśleć. Twoje hormony przestają być twoim wrogiem.
To jest system, który łączy hormony, mikrobiom, emocjonalne jedzenie i nawyki w jeden tor. A tylko taki działa. Reszta to fragmenty, które zawsze się rozsypują.
Zdążysz na lato. To, co zostaje, dostajesz na lata.
Sześć rzeczy, których w jednym miejscu nie znajdziesz nigdzie indziej.
Karolina osobiście trzyma pieczę nad programem. Lekarka, dietetyk, psycholog, trenerzy. Wszyscy nad twoim przypadkiem.
Jeśli nie robisz zadań - odezwę się. Zależy mi na twoim efekcie. Ja od siebie dużo daję i wymagam zaangażowania też od ciebie.
Emocjonalne jedzenie, hormony, mikrobiom, kortyzol, neuroplastyka, GLP-1. Wszystko oparte na badaniach z lat 2024 i 2025.
Dziennik, monitorowanie, pomiary, plan tygodniowy, wzory talerza, lista produktów. Wszystko gotowe do wdrożenia.
Nie „masz materiały i radź sobie". Czuwamy nad twoim przypadkiem na bieżąco. Doradzamy rozwiązania pasujące do twojego stylu życia i potrzeb. Bo bez wsparcia i kontroli nie ma zmiany. Twoje napady to fizjologia, nie wola.
Dla tych, które chcą indywidualnie. Z Karoliną, lekarką, dietetykiem, psychologiem. Limit miejsc na każdą edycję.
Pomagam kobietom 30-50 - zabieganym mamom i kobietom w perimenopauzie - schudnąć 5-15 kg, pozbyć się opuchnięć i wieczornego podjadania. Bez restrykcyjnych diet i liczenia kalorii.
Wiesz dokładnie, co jeść i dlaczego - zamiast działać po omacku.
Przestajesz podjadać wieczorem i odzyskujesz kontrolę nad jedzeniem.
Pracujesz na swoim jedzeniu i dostajesz konkretny feedback, co zmienić na co dzień.
Utrzymujesz wagę i nie wracasz do starego schematu.
12 tygodni: 8 tygodni intensywnej pracy + 4 tygodnie utrzymania efektów.
Indywidualny feedback do twojego dzienniczka. Zamknięta grupa z materiałami i wsparciem.
Raz w tygodniu analizuję twój dzienniczek i dostajesz konkretne wskazówki, co zmienić.
Co tydzień lekcja video od specjalisty + Q&A w komentarzach. Treningi 10-20 min i rozruchy limfatyczne.
Wdrożenie · instrukcja dzienniczka · pomiary i zdjęcia sylwetki · plan pierwszych działań.
Cześć, jestem Karolina Gruszecka.
Mgr dietetyki. Absolwentka psychodietetyki, psychosomatyki i somatopsychologii (SWPS).
Autorka bestsellera „Psychodietetyka, czyli jak wyjść z błędnego koła odchudzania". Mentorka Klubu Zdrowych Kobiet - społeczności 33 tysięcy kobiet pracujących nad relacją z jedzeniem. Regularny gość TVN, TVP i Polsatu.
Od piętnastu lat pracuję z kobietami nad ich relacją z jedzeniem, ciałem i sobą. Tak długo, że wiem, co działa.
Jeśli wahasz się, czy program jest dla ciebie — porozmawiajmy. Zarezerwuj wolny termin w moim kalendarzu, a ja oddzwonię o ustalonej godzinie. Bez zobowiązań.
Zarezerwuj rozmowęAlbo napisz do mnie: kurs@klubzdrowychkobiet.pl
Wszystkie są nieprawdą.
Mit Musisz głodować, żeby schudnąć po czterdziestce.
Prawda Kobiety w peri-meno, które jadły dodatkowe 30 g białka rano, traciły o 40% więcej tłuszczu trzewnego niż grupa kontrolna. Bez głodu.
JCEM, 2024Mit Liczy się tylko deficyt kaloryczny.
Prawda Wiele czynników ma znaczenie! Sen 5,5 godziny vs 8,5 godziny przy tym samym deficycie - mimo podobnej utraty masy ciała, osoby śpiące 5,5 h spaliły ok. 55% mniej tkanki tłuszczowej, tracąc więcej masy mięśniowej.
Nedeltcheva 2010Mit 10 000 kroków dziennie.
Prawda Liczba 10 000 to marketing japońskiego pedometru z 1965 roku. Korzyści dla kobiet zaczynają się od 4 400 kroków.
Lee 2019, JAMA Internal MedicineMit W twoim wieku tylko basen.
Prawda Sarkopenia odbiera 1% mięśni rocznie po 35 roku życia, 2% po menopauzie. Treningi wzmacniające to podstawa. Tak pracujemy w programie.
Cunha 2022 · Schoenfeld 2017Mit Hormony po czterdziestce wszystko psują i nic nie działa.
Prawda Największe badanie metabolizmu w historii pokazało, że między 20. a 60. rokiem życia metabolizm pozostaje zaskakująco stabilny. Częściej problemem są: utrata mięśni, mniej ruchu, stres i sen - nie sam wiek. Pomogę ci o to zadbać.
Pontzer 2021 · ScienceKobiety, które jadły dodatkowe 30 g białka rano, traciły o 40% więcej tłuszczu trzewnego niż grupa kontrolna.
JCEM, 202410 minut spaceru po posiłku obniża szczyt glukozy o 35%. Efekt porównywalny z metforminą.
Diabetes Care, 2025Kobiety z populacją Akkermansia muciniphila w mikrobiomie tracą wagę 2× szybciej. Można ją celowo namnożyć dietą.
Nature, 20249 na 10 kobiet po 40 ma niedobór witaminy D, magnezu lub żelaza. To zatrzymuje redukcję wagi. Niezależnie od diety.
polski rejestr badań, 2025
Kacper schudł 40 kg w naturalnym tempie. Bez głodzenia, sztywnego jadłospisu, liczenia kalorii. Sam mówi, że było to dużo łatwiejsze niż myślał.
Ważyłem ponad 130 kg. Byłem ciągle senny i brakowało mi energii do życia, ale tak się do tego przyzwyczaiłem, że stało się to moją codziennością.
Zawsze odkładałem „zdrowsze życie" na później, aż po wakacjach wszedłem na wagę i zobaczyłem tę liczbę (+130). To był punkt kulminacyjny - z pomocą Żony umówiłem się na konsultację do Karoliny.
Podczas konsultacji przeżyłem pierwszy „szok", bo okazało się, że to jak się odżywiałem, praktycznie nie miało nic wspólnego ze „zdrowiem". Pierwsze dni nie były tak ciężkie jak myślałem, a poprawa samopoczucia działała na mnie tak pozytywnie, że z niecierpliwością czekałem na kolejny dzień.
Ostatecznie udało mi się zrzucić około 40 kg. Czuję, że mam więcej energii, nie choruję, a do tego ciągle jem to, co lubię.
Jeżeli uważasz, że taka zmiana nie jest w Twoim przypadku możliwa - daj sobie szansę, chociaż na próbę. Decyzji nie warto planować ani przekładać, tylko po prostu to zrobić.
Idąc po schodach oraz zawiązując buty czułem zmęczenie i ciężko było mi złapać oddech, byłem ciągle senny i brakowało mi energii do życia, ale w zasadzie tak się już do tego przyzwyczaiłem, że stało się to moją codziennością. Zawsze odkładałem „zdrowsze życie" na później bo myślałem, że mam jeszcze czas, bo jestem dość młody.
Pewnego dnia obiecałem sobie, że to się zmieni, ale ta myśl uciekała i wracała, aż do momentu kiedy po wakacjach wszedłem na wagę i zobaczyłem tę liczbę (+130). To był chyba punkt kulminacyjny i wtedy z pomocą Żony umówiłem się na konsultację do Karoliny. Szedłem na to spotkanie bez żadnych założeń i w zasadzie od razu powiedziałem, że może całkowicie nic z tego nie wyjść - nawet jeżeli zdecyduję się zacząć dbać o zdrowie, bo nie wiedziałem do końca z czym to się wiąże i jak długo wytrzymam.
Podczas konsultacji po wstępnych pomiarach zaczęliśmy rozmowę na temat moich codziennych nawyków ruchowo-żywieniowych i tu przeżyłem pierwszy „szok", bo okazało się, że to jak się odżywiałem, wbrew temu co sądziłem, nie miało praktycznie nic wspólnego ze „zdrowiem". Wiedziałem częściowo jakie błędy popełniam, ale raczej się tym aż tak nie przejmowałem, do momentu gdy zobaczyłem, że jest tego aż tyle.
Ta rozmowa dała mi na pewno dużo do myślenia wraz z zapewnieniem (w które nie do końca wtedy wierzyłem), że akurat w moim wypadku zmiana stylu żywienia/życia powinna dać dość szybkie i widoczne efekty. Po wykonaniu zleconych badań lekarskich, wbrew temu co myślałem, otrzymałem większość wyników „w normie", co przeczyło mojemu samopoczuciu oraz wyglądowi.
Po kolejnej konsultacji i rozmowie otrzymałem wytyczne co i jak robić/jeść, aby „być zdrowszym". Oczywiście wiązało się to z częściową wymianą zawartości lodówki, dlatego też z rozpoczęciem stosowania się do zaleceń odczekałem jeszcze parę dni.
No i zaczęło się.
Pierwsze dni nie były tak ciężkie jak myślałem, pomimo odczuwanego od czasu do czasu głodu, a poprawa samopoczucia ogólnego działała na mnie tak pozytywnie, że w zasadzie z niecierpliwością czekałem na kolejny dzień. Po pierwszym tygodniu zacząłem lepiej spać i się wysypiać, do tego znikąd przybyło mi mnóstwo energii do rozdysponowania każdego dnia.
W związku z tym, że moja waga była jeszcze bardzo wysoka, cały dodatkowy ruch ograniczyłem do spacerów, na które chodziłem z dużo większą chęcią. Tak w zasadzie minął pierwszy miesiąc - oczywiście w międzyczasie pojawiały się pytania i wątpliwości do tego co wolno a czego nie, ale tu zawsze otrzymywałem pomoc od Karoliny.
Wraz z upływem czasu „uczyłem się" zdrowszego trybu życia - wstępnie można powiedzieć narzuconego, ale teraz stającego się w zasadzie moją codziennością. Na kolejne zmiany w postaci poprawy samopoczucia oraz utraty cm jak się okazało nie trzeba było długo czekać, bo widoczne były już w zasadzie po tygodniu/dwóch.
Ważną rzeczą, na którą ja też zwróciłem uwagę przed zmianą, było to jak dużo czasu zajmie mi przygotowywanie poszczególnych posiłków. I tu spotkało mnie miłe zaskoczenie - wcale nie spędzałem całych dni w kuchni. Wręcz przeciwnie, wraz z kolejnymi tygodniami zajmowało mi to coraz mniej czasu. Niekiedy nawet łapałem się na tym, że wybór posiłku zajmował mi więcej czasu niż samo jego przygotowanie.
Gdy zaczęły już na dobre pojawiać się efekty „wizualne", moja przemiana wzbudziła dość duże zainteresowanie znajomych oraz rodziny. Okazało się, że większość bliskich mi osób też chciałaby dokonać zmiany w swoim życiu, ale bali się, że będzie to bardzo restrykcyjne oraz kłopotliwe. Kilka osób udało mi się przekonać do zaryzykowania bycia zdrowszym i się udało - po wizycie u Karoliny uzyskiwali bardzo zbliżone efekty do moich.
Wraz z upływem czasu oraz kilogramów mogłem wrócić do dawnych aktywności, np. takich jak sport. Okazało się, że możliwości jakie dawał mi mój „nowy" organizm są niesamowite. Mogłem znów biegać, praktycznie bez zmęczenia, oraz stawiać sobie nowe wyzwania, a sam sport znów zaczął mi sprawiać dużą przyjemność.
Ostatecznie udało mi się zrzucić około 40 kg. Brzmi to poważnie, ale szczerze mówiąc nie było to aż tak kłopotliwe - po prostu wymagało konsekwencji. Różnica w samopoczuciu jest niesamowita: czuję, że mam więcej energii, nie choruję, a do tego ciągle jem to co lubię.
Jeżeli uważasz, że taka zmiana nie jest w Twoim wypadku możliwa, że nie masz czasu ani wystarczającej motywacji - daj sobie szansę, chociaż na próbę, a na pewno nie pożałujesz. Decyzji o rozpoczęciu zmiany nie radzę planować ani przekładać, tylko po prostu to zrobić, bo okazało się, że jest to dużo łatwiejsze niż myślałem.
Karolina od zawsze była rozchwytywana - pracowała od rana do nocy, próbując odnaleźć miejsce dla każdej pacjentki. Terminy były zajęte na kilka miesięcy do przodu. Macierzyństwo zmieniło rachunek czasu. Doba ma 24 godziny, dzieci zajmują swoje, a po drugiej stronie są tysiące kobiet, które obserwują pracę Karoliny. Edukowanie ich na skalę okazało się jedynym sposobem, żeby pomagać.
Dlatego od kilku lat Karolina nie pracuje 1:1 z klientkami. Prowadzi Klub Zdrowych Kobiet, pisze książki, e-booki, artykuły, występuje w podcastach, telewizji, szkoli dietetyków z całej Polski. Nadal edukuje, ale nie indywidualnie.
„Chudnij (z) głową" jest jednym wyjątkiem od tej zasady.
Bo w ten program wkłada wszystko, czego nauczyła się przez piętnaście lat pracy z kobietami. Trzyma osobistą pieczę nad każdą edycją. A w wersji VIP siada z tobą na godzinę, jeden na jeden.
Nie robiła tak nigdy. Wraca, bo wie, że to działa.
„To serio ostatni program, jakiego potrzebujesz, aby schudnąć. Pomogłam już setkom kobiet schudnąć trwale i zbudować zdrową relację z jedzeniem. Czas na ciebie."
Cześć,
jeśli tu jesteś, to bardzo możliwe, że masz już za sobą kilka - a może kilkanaście - prób.
Może zaczynałaś z ogromną motywacją, a kończyło się jak zawsze. Może w pewnym momencie przestałaś już wierzyć, że to w ogóle jest dla ciebie możliwe.
I to jest moment, w którym wiele kobiet mówi: „chyba taka już jestem".
Nie.
To nie jest kwestia tego, jaka jesteś. To kwestia tego, jak byłaś prowadzona.
Bo prawda jest taka - większość prób kończy się nie dlatego, że jesteś słaba, tylko dlatego, że byłaś w tym sama. Z wiedzą, której nie potrafisz zastosować. Z próbami diet, które nie pasują do twojego życia. Z głową, która w trudnym momencie ciągnie w przeciwną stronę.
Ten program nie jest kolejną „próbą". To jest proces, w którym ktoś w końcu patrzy na ciebie całościowo - twoje ciało, twoje schematy, twoje decyzje. I prowadzi cię przez to krok po kroku.
Nie zostajesz z jadłospisem i „powodzenia". Nie musisz zgadywać, co robisz dobrze, a co źle. Nie zaczynasz od nowa po każdym potknięciu.
Jest ktoś, kto to widzi. I reaguje.
Wracam do osobistego prowadzenia, bo wiem jedno: zmiana nie dzieje się od kolejnej informacji. Zmiana dzieje się wtedy, kiedy ktoś jest obok - zwłaszcza w momentach, w których sama już w siebie nie wierzysz.
To niesamowite, jak obca mi osoba potrafiła tak poprzestawiać mi w głowie. Widzę różnicę w samopoczuciu i wadze!!!
Stosując się do Twoich rad, udało mi się w spokojnym tempie zrzucić 12 kg. Bardzo Ci dziękuję, czuję, że Twoje rady to moja właściwa droga…
Jesteś pierwszym dietetykiem, który wpłynął na mnie w tak niesamowity sposób, a współpracowałam już z kilkoma.
Karolina porusza praktycznie wszystkie istotne kwestie - jak wyjść z błędnego koła odchudzania i zmienić swoje nawyki żywieniowe na stałe, a nie na chwilę.
Niesamowita wiedza, świetnie podana, z mega przykładami, dająca dużo do myślenia. Jeśli ktoś tak jak ja wiecznie walczy z nadwagą - to polecam.
Zostały ostatnie 3 wolne miejsca w bieżącej edycji. Zapisy w toku.
Dołączam do programu